Przebieg auta – jak nie dać się oszukać


autoW Polsce jest niezbyt wiele osób, które stać na nowe auto z salonu, zdecydowanie częściej kupujemy samochody sprowadzane np. z Niemiec. Większość z kupujących przykłada ogromną wagę do przebiegu. Jest to w końcu konkretna miara zużycia pojazdu, bo im więcej przejechał, tym mocniej jest on zużyty.

Niestety sprzedawcy aut zdają sobie sprawę z tego przekonania i właśnie manipulacja przebiegiem jest podstawową czynnością którą robią przed sprzedażą. Dowód? Wystarczy spojrzeć na przebiegi aut na portalach aukcyjnych. Prawie każdy samochód w przedziale wiekowym od 5 do 15 lat ma przebieg w okolicach 180 tys. km. Handlarze zmniejszają przebieg poniżej 200 tys. ponieważ większość kupujących właśnie na tej liczbie wyznacza swoją granicę zakupu. Jak więc szukać auta, które nie jest chociaż mocno cofnięte?

Na co nie zwracać uwagi?

Wiele osób uważa książki serwisowe za wyznacznik oryginalności przebiegu – nic bardziej mylnego. Taką książkę można kupić już za kilkadziesiąt złotych z wypełnianymi wszystkimi danymi. Kolejna sprawa na którą nie warto zwracać uwagi to zapewnienia osoby sprzedającej. Jeśli to handlowiec to najlepiej w ogóle nie słuchać tego co mówi, bo w większości chodzi mu tylko o ukrycie wad i sprzedanie samochodu za jak najwyższą kwotę.

Co warto sprawdzać

Jest wiele elementów po których widać przebieg pojazdy. Podstawowe znajdują się w zasięgu dłoni i nóg kierowcy. Starta kierownica, dźwignia zmiany biegów, pedał sprzęgła, a także fotel kierowcy zawsze świadczą o przejechanych kilometrach. Warto także porównać fotel kierowcy z innymi – oczywiście zawsze kierowca ma najbardziej zużyty fotel, ale jeśli wszystkie inne są prawie wcale nie używane, to zwykle było to auto handlowca. Takie samochody po pierwsze mają ogromne przebiegi, ale przede wszystkim przejściowy właściciel zupełnie o samochód nie dba.

, , , ,

  1. Brak komentarzy, jeszcze.
(nie będzie widoczne)